Niebieski materiał językowy

 Cześć! Moje weekendowe zabawy z canvą przyniosły nieoczekiwane efekty i tak oto w tym ostatnim oddechu niedzielnego leniuszkowania, podrzucam Wam gotowy niebieski materiał językowy. <3 


Niebieski materiał jest kolejnym etapem edukacji językowej zgodnej z zasadami pedagogiki M. Montessori. Dziecko wykorzystuje go, gdy opanuje już zakres materiału różowego (który również możecie pobrać tutaj na blogu :) ). W zestawie różowym przedstawiliśmy dzieciom krótkie (trzyliterowe) wyrazy fonetyczne. W zestawie niebieskim znajdą się wyrazy złożone z co najmniej czterech liter. Co ważne: nadal będą to wyrazy fonetyczne, czyli takie, które piszemy i słyszymy w ten sam sposób. 

Co w zestawie i jak pracujemy?
Oczywiście już spieszę z wyjaśnieniami. 

W zestawie znajdziecie:
  • niebieskie pudełko (pierwsze szesnaście stron). Zestaw kartoników ze zdjęciami (96) i podpisami (96). Dziecko rozkłada na dywaniku kartoniki ze zdjęciami. Wyjmuje po kolei te z podpisami. Jeśli rozpozna to, co jest napisane, układa kartonik pod odpowiednim zdjęciem. Kartoniki rozcinamy oddzielnie. 
  • niebieskie arkusze (strony 18-33). Zestaw zawiera szesnaście arkuszy. Jeden arkusz przedstawia sześć wybranych zdjęć. Miejsce pod nimi pozostaje puste. Dziecko wyjmując kartoniki z podpisami, próbuje układać je w odpowiednich pustych miejscach. Arkusze wycinamy JAKO CAŁOŚĆ. 
  • niebieskie lotto (strony 34-41). W zestawie znajdziecie osiem plansz z dwunastoma wybranymi zdjęciami na każdej z nich. Dziecko wyjmuje kartoniki z podpisami i próbuje układać je w taki sposób, że podpisem zasłania dane zdjęcie. Arkusze wycinamy JAKO CAŁOŚĆ.
  • niebieskie listy wyrazowe (strony od 58 do 65). Listy z wyrazami. Zestaw zawiera ich aż szesnaście. Dziecko wybiera listę i po kolei odczytuje zapisane na niej wyrazy. Listy wycinamy W CAŁOŚCI.
  • niebieskie książeczki (strony 66-74). Małe książeczki z wyrazami. Zestaw zawiera ich sześć. W każdej z nich znajdzie się po dziesięć wybranych wyrazów. W dwóch pierwszych proponuję umieścić wyrazy dwusylabowe, w pozostałych te z większą liczbą sylab. Dziecko może odczytywać to, co będzie odkrywało na każdej z kolejnych stron. Forma książeczek dodatkowo urozmaica zadanie. 
  • niebieską książkę (strony 76-85). Książka zawiera dziewięć krótkich i prostych w zapisie zdań wraz z obrazkami. 
UWAGA:  strony 42-57 zawierają arkusze z wyrazami, które wykorzystacie podczas pracy z arkuszami lub lotto. Należy je osobno porozcinać. 

Oczywiście gdybyście mieli jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, śmiało dajcie znać. Wyjaśnię wszystko najlepiej, jak będę potrafiła! 





do usłyszenia!

Podróż do krainy przypraw

Cześć! Na zakończenie weekendu majowego chciałabym podzielić się z wami moją kolejną propozycją urozmaicenia zajęć dla dzieci. Jeszcze w ubiegłym tygodniu zaprosiłam moich zerówkowiczów w orientalną podróż po świecie przypraw. Co sprawdziło się świetnie, a z czego pewnie już więcej nie skorzystam? 

Przekonajcie się sami. 


Mając w pamięci to, z jak wielkim entuzjazmem dzieci przyjęły moje zimowe sensomemory, nie wahałam się długo, gdy w mojej głowie wykiełkowała myśl o wykonaniu podobnej pomocy, ale w nieco innej, bardziej rozbudowanej wersji. Gdy zaczęłam kompletować pomoce do nowej odsłony jednej z naszych półek, chciałam przy okazji zapoznać dzieci z przyprawami używanymi w kuchni. Nie wyobrażałam sobie, by zrobić to jedynie za pomocą zdjęć z książek kucharskich lub kart pokazowych, a jednorazowe przyniesienie do sali saszetek z przyprawami nie spełniło moich oczekiwań względem tej tematyki. 

Z pomocą przyszedł więc sprawdzony pomysł na kolejne sensomemory, które - ku mojej radości - cieszyło się podobnym zainteresowaniem, co jego poprzednie wersje. 


Czego jednak użyłam tym razem?

Wśród krążków można znaleźć m.in.: pieprz czarny, pieprz kolorowy, pieprz biały, gorczycę czarną, gorczycę białą, kardamon, sezam, ziele angielskie, cynamon (korę), gwiazdki anyżu, kolendrę, kawę, kmin i goździki. Jeśli chodzi o warstwę techniczną, niezawodnymi elementami pozostają zarówno klej winylowy (nie znalazłam na razie lepszego zamiennika) i drewniane krążki o średnicy 5 cm, zakupione przeze mnie na allegro. 

Zdradzę wam, że niektóre z elementów pachną intensywnie nawet po dłuższym czasie :)

Czy jednak wszystko poszło zgodnie z moim planem?

Niestety nie.
Nie wszystkie przyprawy mogły znaleźć się na krążkach lub na nich wytrwać. Sól rozpuszcza się bardzo łatwo pod wpływem dotyku ciepłych (często lepkich) dziecięcych rączek, więc zrezygnowałam z niej jeszcze pierwszego dnia. Podobnie było z wszelkimi sypkimi bądź drobnymi wersjami przypraw. Niestety nawet klej winylowy nie był w stanie utrzymać na miejscu kurkumy, a zalewanie jej kolejną warstwą kleju mijało się z celem (klej skutecznie uniemożliwiłby wyczucie jej faktury i zapachu)

Jak wykorzystywać sensomemory?

Jak tylko chcecie! Jedną z bardziej lubianych u nas zabaw wykorzystującą tę pomoc jest odszukiwanie par z zawiązanymi/zamkniętymi oczami. Jeśli to zadanie okaże się zbyt trudne, można pobawić się w standardowe dobieranie par. Przy okazji stymulujemy zmysł dotyku, węchu i wzroku. Dzieci chętnie zapamiętują też nazwy przypraw i dzielą się swoimi spostrzeżeniami, gdy niektóre z nich mają okazję zobaczyć pierwszy raz (np. cały kardamon)


Karty trójdzielne 

Oprócz memory przygotowałam dla dzieci również karty trójdzielne - czyli jedną z naszych najpopularniejszych montessoriańskich pomocy dydaktycznych. Starałam się by na kartach znalazły się te same przyprawy, które dzieci miały okazję powąchać i dotknąć podczas zabawy z krążkami. Standardowo podrzucam wam karty do pobrania i dowolnego wykorzystania w waszych placówkach i domach. Możecie samodzielnie pobrać je z zakładki POBIERZ. 



Na dziś to już wszystko. Mam szczerą nadzieję, że zdołałam was choć trochę zaciekawić lub zainspirować tematem, który cieszy się moją osobistą miłością. Wyczekujcie kolejnych wpisów i darmowych pomocy, a tymczasem korzystajcie z pięknej pogody (liczę, że właśnie taką macie!). Do usłyszenia! :)



Zimowe sensoryczne memory

Hej! 

Dziś krótko, ale nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie podsunęła wam mojego najnowszego odkrycia, które przyczyniło się do powstania nowej pomocy dla moich tegorocznych zerówkowiczów i bohaterów z prywatnych terapii. 
Oto nasze zimowe i bardzo sensoryczne memory!


Na głównym zdjęciu widać tylko niektóre z wykorzystanych przeze mnie materiałów, ale nic straconego - wszystkie i tak opiszę. 

Wcześniej wspominałam wam o "odkryciu", ponieważ pierwszy raz do wykonania takiej pomocy, użyłam kleju winylowego. Wielokrotnie słyszałam o jego świetnych właściwościach, ale przyznam, że efekt końcowy przerósł moje oczekiwania. Dlaczego? Klej trzyma naprawde mocno i to zarówno małe, jak i większe (i cięższe!) elementy. Dodatkowo po wyschnięciu jest całkowicie bezbarwny, więc minimalizujemy ryzyko nieestetycznego wykończenia naszych pomocy.
Jeśli jeszcze nie próbowaliście, koniecznie go sprawdźcie! 

A jeśli o samo memory chodzi. 

Do jego wykonania użyłam:
- okrągłych podkładek ze sklejki o średnicy 5 cm
- wspomnianego kleju winylowego 
- srebrnego żwirku
- perlitu 
- białych kamieni 
- niebieskich kamieni ze szkła
- białych puszków 
- niebieskiego i srebrnego (wymieszanego razem) brokatu


Krążki kupiłam na allegro (około 10 zł za 50 sztuk). Perlit i ozdobne kamienie w Obi, a puszki, klej i brokat w sklepie papierniczym. 

Sensoryczne memory możemy wykorzystywać na wiele sposobów od tego tradycyjnego (z dobieraniem z zamkniętymi/zasłoniętymi) oczami, po bardziej wyszukane, gdzie elementy mogą służyć np. do rozwijania słownictwa. 

Pomoc była atrakcyjnym dodatkiem na naszej zimowej półce w sali. Dzieci korzystały z nich chętnie podczas zajęć i przerw. Elementy nie odpadały od krążków, więc chyba możemy uznać, że test przeszły pozytywnie. 



Autyzm - droga ku zrozumieniu


    Pierwsze opisy wyjątkowych dziecięcych zachowań, których nie dało się wytłumaczyć trudnościami związanymi z obniżonym poziomem poznawczym, bądź na przykład z brakiem słuchu, znaleźć można już w legendach, baśniach i podaniach z okresu starożytności. I choć na podstawie zawartych w nich opisów trudno jednoznacznie stwierdzić, że mówią one o osobach ze stanami ze spektrum, to niektóre z wymienionych w nich zachowań stanowią tak charakterysty rys funkcjonowania, że samo przypuszczenia, iż poruszają one kwestię życia osób ze spektrum, mogą okazać się słuszne. 


    

Zajrzyj też tutaj: