Matematyka w oczach pedagoga specjalnego


W trakcie całego mojego procesu edukacji, nie wystarczyło niestety ani czasu, ani tym bardziej środków na to, bym zdołała się z tą naszą Królową Nauk polubić. Sądziłam (i przyglądając się moim ówczesnym "staraniom" trudno było tego nie zauważyć), że z cyferkami po prostu mi nie po drodze.  To się przecież zdarza i podobno wcale nie aż tak rzadko. A przecież to tak cudowny i interesujący świat, który tylko czeka, by wpuścić w swoje bramy kolejne zainteresowane dziecko...


Potencjał drzemiący w tej dziedzinie nauki odkryłam stosunkowo niedawno, gdy do naszego szkolnego zespołu dołączyła nowa koleżanka - matematyczka. Pasja, z którą przekazuje uczniom wiedzę, oraz to z jak dużym zrozumieniem podchodzi do ich ewentualnych trudności, czy też zwątpień, bardzo urzekła mnie. W miarę możliwości, staram się włączać moich uczniów w działania starszych kolegów i koleżanek. Potrzebowałam do tego oczywiście odpowiednio dostosowanych pomocy edukacyjnych, dzięki którym mogliby w pełni czerpać z tego, co oferowała im matematyka. Jak sobie radzimy? Zapraszam na krótki przegląd wybranych pomocy matematycznych. Z wielką chęcią zaprezentuję ich więcej, jeśli tylko wyrazicie takie zainteresowanie!

1. SZORSTKIE CYFRY 
O pozytywnym wpływie materiału sensorycznego na proces edukacyjny dzieci, wiedziałam już od dawna. Kiedy jednak rozpoczęłam swoją przygodę z pedagogiką Marii Montessori, jedną z pierwszych pomocy, w których się zakochałam, były własnie szorstkie cyferki (i szorstki alfabet, ale nim pozachwycam się przy innej okazji!). Jest to materiał, który doskonale ubogaci standardowe przyswajanie znaków graficznych i łączenie ich z odpowiednim hasłem werbalnym. Dziecko utrwala znak, wodząc palcem po śladzie. Gotowe cyfry zakupić można w różnych wariantach kolorystycznych i wymiarowych. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by wykonać je samodzielnie. Przykład moich szorstkich cyferek zaprezentowałam na zdjęciu obok. Do ich wykonania użyłam zalaminowanych, usztywnianych, kolorowych kartek w formacie A5. Przykleiłam do nich cyfry wycięte uprzednio ze starych tapet o różnym kolorze i fakturze. Przyznam szczerze, że na początku bałam się o ich trwałość, ale - jak się później okazało - zupełnie niepotrzebnie.

2. KOLOROWE PATYCZKI 
Do wykonania tej pomocy potrzebujemy rolek po papierze toaletowym (ilość uzależniona od możliwości naszego ucznia i etapu, na którym aktualnie jesteśmy), kolorowe kartki, które przykleimy na rolki oraz... kolorowe, drewniane patyczki w tej samej gamie kolorystycznej, co kartki. Samo użycie tej pomocy jest tak naprawdę zależne od tego, jak zaplanujemy naszą pracę. Na początku może to być po prostu zabawa w dopasowanie patyczków do odpowiedniej "puszki", np. pod kątem koloru. Później możemy dodać do tego umiejętność przeliczania, a dopiero potem przejść do kształtowania umiejętności dobrania odpowiedniej ilości patyczków do oznaczenia na puszcze.

3. MATEMATYCZNE PUZZLE
Jeśli przypadkiem okaże się, że w szafie zalega Wam kilka starych, papierowych talerzyków, proponuję dać im nowe życie, naprawdę niewielkim nakładem naszej pracy. Talerz dzielimy na pół. Po jednej stronie zapisujemy cyfrę, z drugiej rysujemy odpowiadającą jej ilość oczek (oczywiście może to być również cokolwiek innego. Możemy wykonać np. wersję jesienną, gdzie po jednej ze stron narysujemy kolorowe liście bądź kasztany. Kolejnym pomysłem jest pełne dostosowanie pomocy pod kątem zainteresowań naszego ucznia. Samochody, owady, figury geometryczne? Wszystko, czego uczniowska duszyczka zapragnie). Pierwsza wersja zakłada rozcięcie talerzy w taki sposób, by ich dwie części łączyły się ze sobą pewnym specyficznym wzorem, jak te, uwiecznione na zdjęciu. Gdy dziecko opanuje już ten etap i poczuje się pewnie, by zmierzyć się z nowym wyzwaniem, możemy przeciąć talerzyki w linii prostej, przez co odpowiednie ich ułożenie będzie wymagało już większej uwagi i pewnych wypracowanych umiejętności.

Dwie kolejne pomoce otrzymałam od jednej z moich kochanych i niezwykle kreatywnych koleżanek z pracy. W tym miejscu życzę sobie i Wam więcej takich wspaniałych osób, od których możemy uczyć się każdego dnia.

4. NAWLEKANE KORALIKI 
Dzięki tej pomocy doskonalimy jednocześnie kompetencje z zakresu motoryki małej, umiejętności przeliczania, a ponadto kojarzymy cyfrę z odpowiednią ilością elementów danego zbioru. Wszystko, czego potrzebujemy to zestaw koralików z oczkami dostosowanymi wielkością do możliwości naszych uczniów, kilka krótkich sznureczków i wykonane przez nas karty, na których przedstawimy różne konfiguracje korali nawleczonych na nitki. W celu zabezpieczenia kart, dobrze je wcześniej zalaminować.



5. MATA LICZBOWA
Absolutny hit. Przyznam szczerze, że gdy tylko mata trafiła w moje ręce, trudno mi było opanować radość z tym związaną. Od bardzo długiego czasu zabierałam się bowiem za wykonanie podobnej, ale coś zawsze stawało mi na przeszkodzie. W rezultacie, gdy tegoroczne wakacje zbliżały się do końca, a kadra naszej cudownej szkoły powoli szykowała wszystko na rozpoczęcie kolejnego roku szkolnego, musiałam pogodzić się z tym, że na matę przyjdzie jeszcze czas. Inny. A tu nagle, proszę, moje małe marzenie spełnione. A jaka wielka była radość jednej z uczennic, gdy mogła tę matę wypróbować! Nie wiem, która z nas była z tego faktu bardziej zadowolona. Na macie znajdziemy dziesięć par dłoni. Pod każdą parą umieszczono puchate pompony (jeden przy pierwszej, dwa przy drugiej i tak aż do dziesięciu). Uczeń przelicza pompony, a następnie zagina odpowiadającą im liczbę palców. Polecam tę pomoc gorąco, choć zdaję sobie sprawę, jak czasochłonne będzie jej wykonanie.  


W tym poście to już wszystko, ale mam nadzieję, że już niedługo zaskoczę Was kolejną porcją pomysłów lub gotowych pomocy. Życzę miłego weekendu, a tymczasem zapraszam Was na mój fanpage na facebooku i instagramie.
Do usłyszenia! 

Komentarze

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

instagram