Podróż do krainy przypraw

Cześć! Na zakończenie weekendu majowego chciałabym podzielić się z wami moją kolejną propozycją urozmaicenia zajęć dla dzieci. Jeszcze w ubiegłym tygodniu zaprosiłam moich zerówkowiczów w orientalną podróż po świecie przypraw. Co sprawdziło się świetnie, a z czego pewnie już więcej nie skorzystam? 

Przekonajcie się sami. 


Mając w pamięci to, z jak wielkim entuzjazmem dzieci przyjęły moje zimowe sensomemory, nie wahałam się długo, gdy w mojej głowie wykiełkowała myśl o wykonaniu podobnej pomocy, ale w nieco innej, bardziej rozbudowanej wersji. Gdy zaczęłam kompletować pomoce do nowej odsłony jednej z naszych półek, chciałam przy okazji zapoznać dzieci z przyprawami używanymi w kuchni. Nie wyobrażałam sobie, by zrobić to jedynie za pomocą zdjęć z książek kucharskich lub kart pokazowych, a jednorazowe przyniesienie do sali saszetek z przyprawami nie spełniło moich oczekiwań względem tej tematyki. 

Z pomocą przyszedł więc sprawdzony pomysł na kolejne sensomemory, które - ku mojej radości - cieszyło się podobnym zainteresowaniem, co jego poprzednie wersje. 


Czego jednak użyłam tym razem?

Wśród krążków można znaleźć m.in.: pieprz czarny, pieprz kolorowy, pieprz biały, gorczycę czarną, gorczycę białą, kardamon, sezam, ziele angielskie, cynamon (korę), gwiazdki anyżu, kolendrę, kawę, kmin i goździki. Jeśli chodzi o warstwę techniczną, niezawodnymi elementami pozostają zarówno klej winylowy (nie znalazłam na razie lepszego zamiennika) i drewniane krążki o średnicy 5 cm, zakupione przeze mnie na allegro. 

Zdradzę wam, że niektóre z elementów pachną intensywnie nawet po dłuższym czasie :)

Czy jednak wszystko poszło zgodnie z moim planem?

Niestety nie.
Nie wszystkie przyprawy mogły znaleźć się na krążkach lub na nich wytrwać. Sól rozpuszcza się bardzo łatwo pod wpływem dotyku ciepłych (często lepkich) dziecięcych rączek, więc zrezygnowałam z niej jeszcze pierwszego dnia. Podobnie było z wszelkimi sypkimi bądź drobnymi wersjami przypraw. Niestety nawet klej winylowy nie był w stanie utrzymać na miejscu kurkumy, a zalewanie jej kolejną warstwą kleju mijało się z celem (klej skutecznie uniemożliwiłby wyczucie jej faktury i zapachu)

Jak wykorzystywać sensomemory?

Jak tylko chcecie! Jedną z bardziej lubianych u nas zabaw wykorzystującą tę pomoc jest odszukiwanie par z zawiązanymi/zamkniętymi oczami. Jeśli to zadanie okaże się zbyt trudne, można pobawić się w standardowe dobieranie par. Przy okazji stymulujemy zmysł dotyku, węchu i wzroku. Dzieci chętnie zapamiętują też nazwy przypraw i dzielą się swoimi spostrzeżeniami, gdy niektóre z nich mają okazję zobaczyć pierwszy raz (np. cały kardamon)


Karty trójdzielne 

Oprócz memory przygotowałam dla dzieci również karty trójdzielne - czyli jedną z naszych najpopularniejszych montessoriańskich pomocy dydaktycznych. Starałam się by na kartach znalazły się te same przyprawy, które dzieci miały okazję powąchać i dotknąć podczas zabawy z krążkami. Standardowo podrzucam wam karty do pobrania i dowolnego wykorzystania w waszych placówkach i domach. Możecie samodzielnie pobrać je z zakładki POBIERZ. 



Na dziś to już wszystko. Mam szczerą nadzieję, że zdołałam was choć trochę zaciekawić lub zainspirować tematem, który cieszy się moją osobistą miłością. Wyczekujcie kolejnych wpisów i darmowych pomocy, a tymczasem korzystajcie z pięknej pogody (liczę, że właśnie taką macie!). Do usłyszenia! :)



Komentarze